Na razie tego bloga nie czyta pies z kulawą nogą, ale może kiedyś to się zmieni ;) Witam ponownie. Jak już pisałam, ten blog służyć będzie głównie do motywowania. Mnie, a jeśli komuś jeszcze to pomoże, to super. Pisałam też, że niespecjalnie przykładam wagę do... wagi, nie odchudzam się i nie lubię, gdy ktoś z bólem mówi "ale ja nie zjem twojego ciasta, muszę się odchudzać" ;) Nie jestem jednak absolutnie zwolenniczką siedzenia na kanapie i tłumaczenia otyłości "kobiecymi kształtami". Uważam, że we wszystkim należy znaleźć umiar, a zmianę diety należy zacząć od dobierania do niej rzeczy zdrowszych, a nie mniej tuczących. Boom na dietę Dukana w ogóle mnie nie ruszył, bo złapałam się za głowę na myśl o spustoszeniach, jakie może taka dieta poczynić w organizmie. Wiele osób ze znajomych schudło, nawet 30 kg - ale wciąż zastanawiam się, kiedy i jakie powikłania staną się ich problemem. Nie, nie. To nie dla mnie. Postanowiłam wypisać sobie 5 najlepszych i najgorszych nawyków żywieniowych od momentu zmiany diety na bardziej świadomą i zdrową. Zachęcam wszystkich do tego samego - pomaga to spojrzeć na swoją dietę z dystansem i zaplanować wprowadzanie zmian w sposób rozsądny.
piątek, 19 lipca 2013
czwartek, 18 lipca 2013
O moich paznokciach, czyli droga przez mękę + mała recenzja
Jak już pisałam, moje paznokcie to temat-rzeka. Bardzo ich nie lubię, choć akurat nie narzekam na kształt. Ogólnie nie narzekam na nic, na co nie mam wpływu ;) Mam wręcz miniaturowe dłonie, krótkie paluszki (rozmiar palca serdecznego 9, jak się dowiedziałam przy okazji zwężania obrączki). Paznokcie w sumie do nich pasują... też małe, dość szerokie, ale nie przeszkadzają mi w tej kwestii. Za to zawsze mi się łamały, rozdwajały i robiły inne akcje, które sprawiały, że miałam "ogryzki", czasem niemal do krwi. Strasznie frustrujące. Oczywiście przebrnęłam przez fora, dobre rady (90% z nich "kup Eveline 8w1") i suplementy.
środa, 17 lipca 2013
Kolor tygodnia: 816 Green Eyed Monster Rimmel
Uwielbiam kolory. Mam swoją kolekcję farbek akrylowych do celów modelarskich i zawsze szaleję na widok kolorówki w drogeriach. Mechanizm jest ten sam - kocham kolory i chcę mieć je wszystkie :) Ostatnio udało mi się wyhodować na nowo paznokcie, mam okrutne problemy z tym, od zawsze. Wkrótce zresztą napiszę, jak udało mi się to zrobić (główny klucz do sukcesu: przestałam używać wszystkich odżywek w lakierze, Eveline służy mi już tylko do malowania powierzchni wody w modelarstwie ;). A skoro udało mi się wyhodować paznokcie (wiem, że długość nie jest jeszcze powalająca, ale rosną i wreszcie przestały się rozdwajać), to postanowiłam rozwinąć kolekcję kolorów o 3 lakiery Rimmela. Mam - w porównaniu z innymi babami - dosłownie garstkę lakierów, teraz łącznie chyba 6. Jak już pisałam, powodem jest fakt, że rzadko mam co malować.
poniedziałek, 15 lipca 2013
Nie znam się na niczym.
Jak w tytule. Nie znam się na niczym. Nie jestem nikim szczególnym. Nie jestem wizażystką, stylistką, wysportowaną laską o mega figurze ani dietetyczką. Nie jestem propagatorką żadnego "jedynego słusznego" stylu życia. Mam swoje fascynacje, ale specem mogę być tylko w paru sprawach, o których akurat tu pisać nie będę lub będę pisać rzadko ;)
Po co więc założyłam bloga? W celach motywacyjnych. Dla siebie. Nie działają na mnie foty umięśnionych babek ani inne thinspiracje. Nie cierpię odchudzania i całego kultu wiecznego dążenia do ideału. Nie znoszę niezadowolenia z siebie i ciągłego odpierania komplementów słowami "nieee, tak naprawdę nie jest tak dobrze, jeszcze sporo pracy mi pozostało". Nie odchudzam się, popełniam sto tysięcy grzechów żywieniowych i o sporcie wiem tyle, ile uda mi się dowiedzieć "z poziomu kanapy". Zanim więc w którymś z kolejnych wpisów zostanę wybrana na Miss Niekompetencji, przypominam - nie znam się na niczym. Piszę o tym, co sama czuję, co na mnie działa i co mi pomaga. Jeśli pomoże jeszcze komuś - super. Jeśli nie - w sieci jest pierdylion lepszych blogów prowadzonych przez ekspertów. Chętnie je czytam, ale jestem zbyt leniwa i niezależna, by przyjmować proponowany przez nich styl życia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)