Miałam wrzucić jeden dłuższy wpis o zakupach, ale podliczyłam sobie, ile wydałam w lipcu (miałam w czerwcu urodziny i wpadło trochę kasy) i to było pierwsze złapanie się za głowę. Drugie przyszło wtedy, kiedy uświadomiłam sobie, ile to było rzeczy i jak bardzo nie chce mi się teraz ich wszystkich wyciągać z szafy ;) Chyba jednak nie nadaję się do robienia wielkich wpisów z masą zdjęć. Może zrobię tak: będę o tym pisać po kolei, przy okazji, zwłaszcza, że kupowałam i zwykłe ciuchy, i sportowe, i kieckę na wesele kumpla, więc rzeczy z zupełnie różnych bajek. Wszystko razem w jednym wpisie by się trochę gryzło (tak sobie tłumaczę). Ale do rzeczy. Pomalowałam sobie paznokcie, które niestety zaczynają odczuwać odstawienie suplementu, w związku z czym, by znów ich nie stracić, zaczęłam brać Merz Spezial. Odżałowałam już tę kasę, jeśli się sprawdzi, to naprawdę warto wydać trochę grosza, żeby mieć włosy i paznokcie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 sierpnia 2013
środa, 24 lipca 2013
Kolor tygodnia: 840 Blue Eyed Girl Rimmel
W tym tygodniu zmieniłam zieleń na ciemny, intensywny błękit. Już dawno chciałam go mieć ;) Kupiłam go ostatnio i był blisko w kolejce do przetestowania. Poprzedni trzymał się 4 dni i trzymałby się dłużej, tylko paznokcie za szybko mi urosły (nie widać, wiem). Ten też trzyma się super, bez ścierania i odpryskiwania.
czwartek, 18 lipca 2013
O moich paznokciach, czyli droga przez mękę + mała recenzja
Jak już pisałam, moje paznokcie to temat-rzeka. Bardzo ich nie lubię, choć akurat nie narzekam na kształt. Ogólnie nie narzekam na nic, na co nie mam wpływu ;) Mam wręcz miniaturowe dłonie, krótkie paluszki (rozmiar palca serdecznego 9, jak się dowiedziałam przy okazji zwężania obrączki). Paznokcie w sumie do nich pasują... też małe, dość szerokie, ale nie przeszkadzają mi w tej kwestii. Za to zawsze mi się łamały, rozdwajały i robiły inne akcje, które sprawiały, że miałam "ogryzki", czasem niemal do krwi. Strasznie frustrujące. Oczywiście przebrnęłam przez fora, dobre rady (90% z nich "kup Eveline 8w1") i suplementy.
środa, 17 lipca 2013
Kolor tygodnia: 816 Green Eyed Monster Rimmel
Uwielbiam kolory. Mam swoją kolekcję farbek akrylowych do celów modelarskich i zawsze szaleję na widok kolorówki w drogeriach. Mechanizm jest ten sam - kocham kolory i chcę mieć je wszystkie :) Ostatnio udało mi się wyhodować na nowo paznokcie, mam okrutne problemy z tym, od zawsze. Wkrótce zresztą napiszę, jak udało mi się to zrobić (główny klucz do sukcesu: przestałam używać wszystkich odżywek w lakierze, Eveline służy mi już tylko do malowania powierzchni wody w modelarstwie ;). A skoro udało mi się wyhodować paznokcie (wiem, że długość nie jest jeszcze powalająca, ale rosną i wreszcie przestały się rozdwajać), to postanowiłam rozwinąć kolekcję kolorów o 3 lakiery Rimmela. Mam - w porównaniu z innymi babami - dosłownie garstkę lakierów, teraz łącznie chyba 6. Jak już pisałam, powodem jest fakt, że rzadko mam co malować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)