Jakiś czas temu rzuciłam palenie. Jak można się domyślić, nie było to łatwe. Paliłam tylko niecałe dwa lata, ale to kwestia indywidualna. Ja bardzo szybko się uzależniam, więc od sporadycznego popalania szybko przeszłam do palenia regularnego. Nie powiem, że jak smok, bo znam ludzi palących więcej niż jedną paczkę na dwa dni ;) Był to jednak już realny problem, który zaczął przeszkadzać mnie, mojemu mężowi i naszym planom na przyszłość. No to co? Czas rzucić. Zabrałam się ochoczo i... zonk. Okazuje się, że niełatwo. Zaczęłam palić na początku ostatniego epizodu depresyjnego, więc papieros był metodą na lęki i inne problemy. A chociaż depresja jest uleczalna, to skłonność do lęków i nadmiernego stresu nie. Trzeba było opracować jakiś system motywacji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowotok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowotok. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 lipca 2013
poniedziałek, 15 lipca 2013
Nie znam się na niczym.
Jak w tytule. Nie znam się na niczym. Nie jestem nikim szczególnym. Nie jestem wizażystką, stylistką, wysportowaną laską o mega figurze ani dietetyczką. Nie jestem propagatorką żadnego "jedynego słusznego" stylu życia. Mam swoje fascynacje, ale specem mogę być tylko w paru sprawach, o których akurat tu pisać nie będę lub będę pisać rzadko ;)
Po co więc założyłam bloga? W celach motywacyjnych. Dla siebie. Nie działają na mnie foty umięśnionych babek ani inne thinspiracje. Nie cierpię odchudzania i całego kultu wiecznego dążenia do ideału. Nie znoszę niezadowolenia z siebie i ciągłego odpierania komplementów słowami "nieee, tak naprawdę nie jest tak dobrze, jeszcze sporo pracy mi pozostało". Nie odchudzam się, popełniam sto tysięcy grzechów żywieniowych i o sporcie wiem tyle, ile uda mi się dowiedzieć "z poziomu kanapy". Zanim więc w którymś z kolejnych wpisów zostanę wybrana na Miss Niekompetencji, przypominam - nie znam się na niczym. Piszę o tym, co sama czuję, co na mnie działa i co mi pomaga. Jeśli pomoże jeszcze komuś - super. Jeśli nie - w sieci jest pierdylion lepszych blogów prowadzonych przez ekspertów. Chętnie je czytam, ale jestem zbyt leniwa i niezależna, by przyjmować proponowany przez nich styl życia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)